#40 Rocznica i 5 MITÓW na temat osób ze schizofrenią

Zmieniłam pracę. Zmieniłam mieszkanie. Zmieniam swoje umiejętności w zakresie remontowania chałupy. Zmieniam swój ogar życiowy związany z pojęciem „kredyt”. Więcej wymówek nie mam. No dobra, może jeszcze sytuacja z obrazka – nic nie przychodziło do głowy. Pojawiam się znów i po tej długaśnej przerwie, radośnie zapraszam – świętujmy!

Był taki dzień lipcowy, bardzo upalny, kiedy to do mnie dotarło. Radosnym krokiem drepcząc, spacerując z szybka, po owocnej psychoterapii, powiedziałam sobie: „Jestem zdrowa”. To co mówiła terapeutka było całkiem logiczne i do przyjęcia. Zatem przyjęłam do wiadomości, że skoro nie mam objawów i wiodę zwykłe, szarawe życie to mogę mówić – ZDROWA. Tylko tyle, że strasznie się tego wyrazu bałam. Myślałam, że ludzie będą pukać się w głowę: „Z taką diagnozą i zdrowa?!” (ach, ten lekki powiew dulszczyzny). W głowie mi się to jednak jeszcze nie mieściło…

Podjęłam przy jednym z drzew (pamiętam dokładnie przy którym) decyzję, że z dwojga złego wybieram ZDROWA niż CHORA. Dzisiaj świętuję, bo od tamtego dnia minęło już 5 lat i nadal cieszę się utrzymaniem stanu ZDROWIA. Czekam na moment, kiedy stanie się to zwyczajnością i przestanę liczyć lata, które mają być powodem do dumy, a może trafu szczęścia, a może wielkich starań dbania o siebie, a może kwestią pracy nad sobą, a może zwyczajnym dowodem na lekki przebieg schizofrenii po latach wyboistych. Mam nadzieję, że kiedyś nadejdzie moment i zaśpiewam: „Nie liczę godzin i lat…” Tymczasem, z okazji wielkiej piątki, mam gruby temat. Dzisiaj opowiem o mitach wokół schizofrenii. Jak na mity przystało, są niesprawiedliwe i krzywdzące. Postaram się je odczarować i jak zwykle zaznaczam, że to moja perspektywa, a ten blog jest bardzo subiektywnym i ze serducha płynącym spojrzeniem na własne przeżywanie schizofrenii i procesu z niej zdrowienia.

MIT 1 Osoby ze schizofrenią mają bogatą wyobraźnię

Nie potrafię wyobrazić sobie kolorów w mieszkaniu i potem przemalowuję zieloną kuchnię na szaro. Nie potrafię sobie wyobrazić w której części lasu się znajduję, gdy za bardzo rozpędzę się na rowerze. Nie potrafię sobie wyobrazić mnóstwa rzeczy, których nie potrafię nawet opisać, bo właśnie nie potrafię. Chociaż czasami moja wyobraźnia mnie zaskakuje, to na co dzień nie gubię się w niej. W psychozach z kolei doświadczam przeróżnych objawów, które nijak się mają do prostego wyobrażania sobie czegoś. Dla mnie wyobraźnia to coś przyjemnego, a psychoza równa się cierpienie. Zdarzają się co prawda przyjemne urojenia, ale, umówmy się, to co dzieje się w życiu realnym jest o wiele piękniejsze niż jakiekolwiek przyjemne urojenie, bo urojenie pozostaje tym czym jest, czyli urojeniem.

MIT 2 Osoby ze schizofrenią są rozdwojone, mają rozdwojoną jaźń

Czasami bym tak nawet chciała. Jedna Kasia byłaby w pracy, a druga w tym czasie szpachlowałaby, kleiła, szlifowała i malowała w nowym mieszkaniu. Tymczasem jest jedna obecnie, która od świtu do późnej nocy stara się poukładać swój świat. A w psychozie? Ten mit jest bardzo krzywdzący, ponieważ wielokrotnie spotkałam się z jego konsekwencją – skoro ktoś jest w „swoim świecie” albo „aktualnie jest kimś innym”, to nie warto z nim rozmawiać, bo to i tak do niego nie dotrze. Z moich doświadczeń wynika, że można do mnie dotrzeć w chorobie, a nawet, jeśli tego kontaktu nie podejmę od razu, to go zapamiętuję i wraca to do mnie w postaci wspomnień. Dokładnie pamiętam kto i jak potraktował mnie w psychozie. Nie muszę chyba pisać, że do dobrego traktowania i kontaktu o wiele łatwiej jest wracać, kiedy dochodzi się do siebie.

MIT 3 Schizofrenia to choroba na całe życie

To już piąta rocznica. Zatem aktualnie na moje 33 lata choroba zabrała mi tylko 5 lat. Na pewno za dużo, ale pozostaję w swojej nadziei, że skończyłam z tym na dobre. Kawał życia na pewno, ale żeby się poddać? Oj nie! To nie w moim stylu. Nie dajemy się temu mitowi! Choroba to nie wyrok! A jeśli kogoś to nie przekonuje, to zgłaszam apelację.

MIT 4 Osoby chorujące na schizofrenię nie mogą być rodzicami

Mogą. Właśnie, że mogą i są. Znam super tatów i fajowe mamy, zarówno te, które urodziły dzieci po diagnozie, jak i przed. Kolejny wpis będzie właśnie o tym. Małgosiu przepraszam za opóźnienie w publikacji wywiadu z Tobą o macierzyństwie ze schizofrenią. Obiecuję nadrobić zaległości.

MIT 5 Osoby ze schizofrenią biegają po ulicy z nożem

Jak to napisałam, to wybuchłam wielkim śmiechem, ale prawda jest taka, że ten mit wcale nie jest śmieszny. Media w ogóle nam nie pomagają w tym zakresie. Kilka przykładów? „M jak miłość” odcinek 1151. „Ojciec Mateusz” odcinek 181. „Komisarz Alex” odcinek 80. Mam te serialowe asy z rękawa od Kasi Chotkowskiej – psycholożki, która archiwizuje te wszystkie podpalenia, morderstwa, porwania i inne obrazy osoby chorującej, które niesie telewizyjny ekran. Jeśli znacie tym podobne przykłady chętnie przekaże je Kasi.

Ten wpis mógłby być o wiele dłuższy, prawda? Z okazji 5 rocznicy zamieszczam jedynie 5 mitów. Jeśli jednak chcecie podzielić się ze mną mitami na temat schizofrenii z którymi się spotkaliście, jak zwykle zapraszam piszcie w komentarzach lub na maila.

Popijając ulubioną yerbę z grejpfrutem i uśmiechając się do wszystkich, którzy liczą lata bycia w remisji: Na zdrowie!

Zdjęcie za uprzejmością  Pani Agnieszki z fantastycznej strony Facebook: @Obrazkoterapia>>

2 myśli w temacie “#40 Rocznica i 5 MITÓW na temat osób ze schizofrenią

  1. Mnie się wydaje jeszcze dosyć silnym społecznie mitem, że schizofrenik / schizofreniczka nie mają empatii. Gdy patrzę na osoby z taką diagnozą, a ładnych kilka ich w życiu spotkałem wydaje mi się, że jest wręcz przeciwnie :))

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: